niedziela, 27 września 2015

Akcent przeciągły / High Fall "^"

Niezwykłej plastyce nagrań musi towarzyszyć równie plastyczny opis. Chciałbym za pomocą słów choć odrobinę dorównać intensywności i przestrzenności brzmień jakie sączą się z muzyki High Fall.

Pierwsze trzy kompozycje otwierające "^" (cyrkumfleks, używany w wielu alfabetach znak diakrytyczny znaczący akcent przeciągły), to jedne z najbardziej esencjonalnych i najwspanialszych muzycznych momentów, w znakomitym dla polskiej muzyki niezależnej 2015 roku. Choć dalsza część materiału nie jest tak równa, to nie zamierzam ukrywać entuzjazmu jakim z miejsca obdarzyłem to wydane na karcie microSD wydawnictwo.

Projekt High Fall to jednoosobowe przedsięwzięcie Wawrzyńca Wróblewskiego, artysty wizualnego, który mając na podorędziu Rolanda jx-3p i Korga DS-8 ukazał koloryt, jaki wydobyć można z tego analogowego zestawu. Plastyczne wykształcenie warszawskiego producenta w pełni przekłada się na wrażliwość z jaką buduje on brzmienie swoich kompozycji. "^" posiada dwie dominanty, które (co u debiutanta wcale nie wydaje się tak oczywiste), z całą świadomością eksponuje. Przestrzeń i nasycenie dźwiękiem, bo o nich mowa, uzyskane na skromnym zestawie syntezatorowych staroci imponują rozpiętością barw i rozmachem z jakim brzmienia rozpełzają się trafiając do uszu słuchacza. Masywność i mięsistość głębokich analogowych fraz faluje w zaaranżowanym z pogłosów środowisku akustycznym przywodzącym na myśl przestronne katedralne wnętrza. Do takiego porównania skłania również ornamentyka i melodyka albumu. Napęczniałe soczystym, energetycznym brzmieniem leniwe frazy, oraz strzeliste arpeggia rozlewają się uroczyście, a szkliste, wysokie rejestry dzwonków okraszają narrację świetlistością. Niezwykłym jest fakt, że namaszczona intymnością muzyka High Fall, przybiera nie tylko charakter kontemplacyjny, ale tryska wręcz witalnością i emanuje ogromnym ładunkiem energetycznym. Kompozycje Wróblewskiego udanie łączą melancholię z afirmacją, sakralność z ekstazą i paradoksalnie również oszczędność formy z przepychem brzmień. Tak narażone na skażenie kiczem połączenie udanie stroni od niego, a podniosłość atmosfery, szczęśliwie nie przybiera patetycznej pozy. Estetyczna świadomość debiutanta nie sprawia wrażenia przypadkowej i po raz kolejny w kontekście "^" wydaje się być przeniesiona wprost z sztuk plastycznych.

Zachłysnąłem się tą płytą, momentami bez pamięci, aczkolwiek świadomy jestem jej słabości pojawiających się tam gdzie, amorficznym brzmieniom analogów twórca stara się nadać kompozycyjny rygor. W następstwie skanalizowania ambientowych plam w formę melodii, na pierwszy plan wypływa dość przewidywalna melodyka ("overHz"), zaś tam gdzie następuje zdynamizowanie kompozycji poprzez motorykę pulsacji i uderzeń, tam wkrada się sztampowa klubowa narracja ("mid void"). Tymczasem materia brzmień, którymi tak świadomie i efektownie posługuje się Wróblewski potrzebuje przestrzeni i wolności. Tylko w takich okolicznościach buzuje, fluktuuje i skrzy roztaczając imponujący koloryt.

Materiał High Fall może pełnić rolę znakomitej przystawki do ostatniego wydawnictwa Boards of Canada "Tommorow's Harvest". Obie płyty z pomocą analogowych brzmień kreują atmosferę zanurzonej w technicolorze retro nostalgii. Innym odniesieniem dla przestrzenności muzyki, falistych arpeggiów i pastelowej kolorystyki dźwięków mogą być solowe poczynania Klausa Schulze z lat 70tych.

Drugi rzut z Audile Snow, pozwala na dostrzeżenie pewnych stałych wpływających na kształtowanie się repertuaru labelu, który już w swoim debiucie rozszczepił się na dwa estetyczne rdzenie wypływające z dwóch rodzajów odautorskiej kreacji. W dużym uproszczeniu można by podzielić albumy z AS na "modernistyczne" i "dekonstrukcyjne" W tej pierwszej obok projektu Wawrzyńca Wróblewskiego można umieścić album Efrema "Foli", obaj producenci sięgają bowiem do brzmień organicznych, z których w pełni formują swoje autorskie narracje. W drugiej jest z kolei miejsce na brud, szum, żonglerkę estetykami, ironię i deformację, tam też znajdzie się zarówno Duy Gebord "Qualm", jak i album Micromelancolie "Contour Lines". Jak dotąd to wydawnicze rozdwojenie jaźni  przynosi obiecujące rezultaty.


HIGH FALL "^"
2015, Audile Snow

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza